Wybawiciel - Jo Nesbo
Tytuł: Wybawiciel
Autor:
Seria:
Kolekcja:
Ocena:
Liczba stron: 432
Data wydania: 2005
Z tej serii również:
człowiek nietoperz nesbo1
Czerwone gardło - Jo Nesbo3
Jo Nesbo - Trzeci klucz4
Pentagram5

Przywiązałem się do Harry’ego Hole – policjanta z Oslo, który ma nieprawdopodobną wręcz umiejętność wykrywania najbardziej zdeprawowanych przestępców w Norwegii. Mimo moich różnych odczuć związanych z lekturą poszczególnych części tego cyklu autorstwa Jo Nesbo, wciąż powracam do kolejnych tomów, by śledzić historię wzlotów (rzadziej) i upadków (głównie) komisarza Hole. Dlatego właśnie sięgnąłem po 6 tom serii pt. „Wybawiciel”.

Morderstwo na zlecenie

Grudzień w Oslo obfituje w opady śniegu. Zbliżają się obchody Bożego Narodzenia i członkowie Armii Zbawienia mobilizują szyki, by zebrać jak najwięcej funduszy, by pomagać biednym. W trakcie jednego ze spotkań zorganizowanych przez tę organizację dochodzi do szokującego zabójstwa. Ginie Robert Karlsen, jeden z bardziej znanych członków Armii Zbawienia w Oslo. Kto mógłby chcieć jego śmierci? Jak to się stało, że morderca pozostał przez nikogo niezauważony, gdy strzelał w tłumie ludzi z ledwie kilku metrów? Harry Hole wraz z pozostałymi policjantami z wydziału zabójstw ruszają w pościg i starają się rozwiązać tę zagadkę. Tymczasem kolejni członkowie Armii Zbawienia również muszą się mieć na baczności.

Wybawiciel - Jo Nesbo - czytoholik

Mnogość wątków

Jak zwykle poza głównym wątkiem morderstwa Nesbo dobudował do fabuły kilka innych pomniejszych wątków, w tym rozwinięcie historii policyjnego przemytnika broni o pseudonimie Książę. Choć w poprzednim tomie historia tej czarnej owcy norweskiej policji wydawała się zakończona, okazało się, że skoro jest książę, to i musi być król. A czarna owca nie jest tak samotna, jak niektórzy chcieliby sądzić. Rozwikłanie tego wątku było dla mnie największym zaskoczeniem.

Również w swoim zwyczaju Nesbo rozbudowuje historie poszczególnych pobocznych postaci, także tych niekoniecznie istotnych dla fabuły. Ciekawa jest opowieść o wojnie na Bałkanach, podczas której zrodził się Mali Spasitelj, czyli Mały Wybawiciel – chłopiec, który dzięki wyjątkowemu sprytowi przetrwał okropieństwo wojny. A potem został mordercą na zlecenie. Sporo miejsca Nesbo poświęca Armii Zbawienia, sposobowi funkcjonowania tej organizacji, jej ideom i historii. Na przygotowanie tła wydarzeń nigdy u norweskiego pisarza nie można narzekać. Chyba że czasem wręcz na nadmiar informacji i postaci.

Wybawiciel - Jo Nesbo - czytoholik

Harry Hole odmieniony

W trakcie lektury prawie wyrwał mi się radosny okrzyk: nareszcie! Bo w końcu wydaje się, że Hole przezwyciężył swój pociąg do butelki i oklepany motyw policjanta-alkoholika zejdzie na dalszy tor. Ogólnie Harry w tej części cyklu jest znacznie bardziej ułożony, spokojny, bardziej przyjacielski niż w poprzednich tomach. Niestety też jakiś bardziej niekumaty. Nie zauważa prostych wskazówek i tropów, które umykają mu raz po raz, co szalenie mnie irytowało. Za to genialnie odkrywa te mniej znaczące, poślednie ślady. A, i okrzyk: nareszcie! zamarł mi niestety na ustach, bo Nesbo nie chce dać swojemu sztandarowemu bohaterowi spokoju i nieustannie podstawia mu buteleczki Jim Beama pod nos.

Mały zgrzyt odczułem również z drugą z głównych postaci powieści – Małym Wybawicielem. Bo wątek z niezwykłymi umiejętnościami zawodowego mordercy, który niczym kameleon zmieniał swoją twarz wydał mi się trochę naciągany, ale nie mogę napisać, że to całkiem niemożliwe. Być może medycyna faktycznie zna takie przypadki. Dla mnie było to jednak swego rodzaju pójściem na skróty, odpowiedzią na inną specyficzną przypadłość jednej z pozostałych postaci w książce – Beate Lonn. Policjantka ta bowiem ma niezwykły dar zapamiętywania każdej raz widzianej twarzy, a wynika to z tego, jak skonstruowany jest jej mózg. I policja skrzętnie z tego do tej pory korzystała. A tu cyk – Beate została w tej konfrontacji pozbawiona swojej tajnej broni.

Podsumowanie: Czy to holik?

Przesuń w lewo, by sprawdzić 🙂

Nie. „Wybawiciel” to dobry, trzymający w napięciu thriller, ze sporą liczbą zmyłek i niedopowiedzeń w treści zastawionych po to, by wciągnąć czytelnika w pułapkę. Jo Nesbo wplótł sporo pobocznych wątków, które mocno ubarwiły tę historię i podniosły wartość całej książki. Naprzeciw Harry’ego Hole staje zawodowy morderca z Bałkanów o pseudonimie Mały Wybawiciel. Pojedynek ten będzie kosztował norweskiego policjanta wiele wysiłku i wymusi ponowne wniknięcie w psychikę zwyrodniałych zbrodniarzy, którzy czają się pod płaszczykiem sympatycznych, zwyczajnych obywateli.

Szósty tom trzyma poziom, choć podobał mi się nieco mniej niż poprzednia cześć – „Pentagram„. Ale z pewnością jeszcze w kolejnych miesiącach wrócę do tego cyklu, by poznać dalsze losy Harry’ego.

Ocena czytoholika: 4 / 5

Masz inne zdanie na temat tej książki? Podziel się nim w komentarzu 🙂

czytoholik

Człowiek wielu zainteresowań, pełen zapału i optymizmu. Prywatnie pasjonat nowych technologii, historii II Wojny Światowej oraz zapalony czytelnik kochający książki. Po godzinach zacięty gracz w squasha i futsal.