Jakub Małecki - Horyzont
Tytuł: Horyzont
Kolekcja:
Ocena:
Wydawnictwo:
Liczba stron: 336
Data wydania: 2019

Obiecałem sobie, że w tym roku będę sięgał po więcej książek polskich autorów. Taka właśnie motywacja skłoniła mnie, by przeczytać powieść Jakuba Małeckiego, jednego z najpopularniejszych rodzimych pisarzy ostatnich lat. Mój wybór padł na “Horyzont”, bo zaciekawił mnie opis wydawcy. I dokonałem zaskakująco dobrej decyzji 🙂

Każdy ma swój bagaż

Mariusz Małecki to były wojskowy, uczestnik misji w Afganistanie. Od lat zmaga się z codzienną rzeczywistością, która po powrocie z wojny zrobiła się jakaś inna. Albo to jednak on do niej nie pasuje. Jedynymi przebłyskami w szarej rutynie dnia są dla niego spotkania z Zuzą, sąsiadką z bloku, z którą spędza wieczory na słuchaniu bułgarskiego rapu i rozmowie. Jednak dziewczyna także niesie swój bagaż doświadczeń i rodzinnych tajemnic, które zatruwają jej życie. Czy dwoje życiowych wykolejeńców będzie w stanie wrócić na właściwe tory? Przyjdzie im wspólnie zmierzyć się z demonami przeszłości w niełatwej walce o powrót do normalnego życia i odnalezienia siebie.

Horyzont - Jakub Małecki - czytoholik

Dojrzała treść w surowej formie

Miałem spore obawy przed sięgnięciem po raz pierwszy po książkę Jakuba Małeckiego. Nie do końca rozumiałem, skąd się one u mnie biorą, ale teraz bardzo się cieszę, że je pokonałem, bo były całkowicie nieuzasadnione. “Horyzont” to powieść zaskakująco dojrzała i zmuszająca do przemyśleń. Jej największym atutem jest autentyczność i to, że traktuje o codziennym życiu. Przez to łatwo nawiązać relację z bohaterami, poczuć do nich sympatię, wczuć się w ich niełatwą sytuację życiową.

Spore ukłony dla autora z powodu zwrócenia uwagi na problem stresu pourazowego (PTSD), jaki w powieści dotknął zarówno Mańka, jak i jego najlepszego kumpla. Brawa dla Małeckiego także za solidne przygotowanie się od strony znajomości sprzętu wojskowego i realiów panujących na misjach w Afganistanie. Brzmiało to bardzo wiarygodnie i momentami mocno poruszająco. W dodatku lubię, gdy w książce zawarta jest inna książka. A tak właśnie tu jest, bo Maniek pisze niekonwencjonalne wspomnienia z wojny, dzięki czemu przechodzi niemal terapeutyczny proces.

Horyzont - Jakub Małecki - czytoholik

Odrobinę słabsza wydała mi się historia Zuzy, a właściwie samo wyjaśnienie męczącej ją tajemnicy. Spodziewałem się solidnego dramatu, który nieco bardziej dobitnie wyjaśniałby jej wewnętrzne rozterki, a finalnie problem okazał się znacznie mniejszego kalibru. Z drugiej strony każdy ma swój próg bólu i doświadczeń, który może znieść, a powyżej którego zaczyna tonąć.

Język zastosowany w powieści wydał mi się bardzo surowy i przypomniał mi przez to lekturę książki Bruna Kadyny “Metalowa Dolna“. Zwykłe, bezpośrednie opisy życia codziennego, bez specjalnego upiększania, czy stylistycznych fajerwerków. Nie mogę też nie wspomnieć o bułgarskim rapie, który tak mocno przewija się w historii Mańka i Zuzy. Aż zdołałem się skusić i przesłuchać kilka kawałków Keranova i Qvkata. Wyszło interesująco, choć nie planuję w przyszłości do nich wracać 😛

Podsumowanie: Czy to holik?

Niezupełnie. “Horyzont” Jakuba Małeckiego to wydawałoby się nieskomplikowana powieść, napisana w dość surowej formie, a jednak przy tym mocno poruszająca. Historia weterana wojennego z misji z Afganistanu i jego przyjaciółki zmagającej się z ciężarem rodzinnych tajemnic. Oboje muszą zmierzyć się ze swoimi demonami przeszłości, które pochłaniają ich codzienną teraźniejszość. Autentyczność historii, prostota formy i bezpośredniość przekazu to największe atuty tej powieści. Warto.

Ocena czytoholika: 4,5 / 5

Masz inne zdanie na temat tej książki? Podziel się nim w komentarzu 🙂

czytoholik

Człowiek wielu zainteresowań, pełen zapału i optymizmu. Prywatnie pasjonat nowych technologii, historii II Wojny Światowej oraz zapalony czytelnik kochający książki. Po godzinach zacięty gracz w squasha i futsal.