Lśnienie - S. KingTytuł: Lśnienie
Autor: Stephen King
Kolekcja:
Strony: 543

Lśnienie to jedna z najbardziej znanych powieści Stephena Kinga, przez wielu uznawana wręcz za horror wszech czasów. Czy słusznie? To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. Na pewno stwierdzić można, że mistrz grozy, za jakiego uchodzi King, wykazał się pisząc Lśnienie nie lada kunsztem.

Akcja książki rozgrywa się przez większość czasu w hotelu Panorama - malowniczym kurorcie położonym wysoko w górach. Tam właśnie pracę dostaje Jack Torrens, jedna z głównych postaci w powieści Kinga. Jack podejmuje pracę w charakterze dozorcy, który ma opiekować się całym hotelem w okresie pozasezonowym, w czasie którego hotel jest nieczynny dla gości w związku z mroźnymi i obfitującymi w opady śniegu zimami. Torrens wprowadza się do Panoramy wraz ze swoją rodziną - żoną Wendy oraz synem Danny. 5-letni Danny nie jest zwyczajnym dzieckiem. Posiada on pewne tajemnicze zdolności, dzięki którym widzi rzeczy niewidoczne dla innych. Tuż przed wyjazdem do hotelu ma pewne wizje o Panoramie, które bynajmniej nie napawają optymizmem...

Tymczasem rodzina Torrensów ma zostać w hotelu na okres około pół roku całkowicie sama, niemal odcięta od świata wskutek śnieżyc i mrozu. A hotel skrywa swoje mroczne sekrety. Sekrety te, na początku budzące ciekawość, przeradzają się w coś znacznie, znacznie gorszego, a zarazem całkowicie niewytłumaczalnego. Początkowa fascynacja Panoramą - jego wnętrzem, położeniem i historią, ustępuje pola narastającym obawom. A Jack nie tylko musi zadbać o hotel, staje także przed walką z samym sobą, ze swoimi największymi zmorami, skrywanymi w głębi duszy.

Chodź i zażyj swoje lekarstwo!

W trakcie czytania bardzo mocno uderza autentyzm przeżywania alkoholizmu przez Jacka Torrensa, jego walka z uzależnieniem, myśli wkradające się do głowy, pokusy i podszepty wygłodniałego umysłu. Są tak realistyczne, że aż momentami wywołują ból czytelnika i pozwalają wejść głęboko w psychikę osoby dręczonej nałogiem. Zastanawiałem się czy możliwe jest, by autor był aż tak biegły w umiejętności wczucia się w postać Jacka, by oddać to tak wiernie. I tak trafiłem na informację, że sam King przez lata mierzył się z tym nałogiem, co bez wątpienia przyczyniło się do tak autentycznego opisu stanu psychiki głównych postaci książki. Jednak nie umniejsza to w żaden sposób maestrii autora Lśnienia.

Warto przeczytać? A może przesłuchać?

Osobny akapit chciałbym poświęcić formie książki. Otóż czytałem ją (a właściwie słuchałem) w postaci audiobooka z Audioteki. Chylę czoła przed twórcami tego audiobooka - świetnie dobrani aktorzy (Adam Woronowicz - geniusz!) oraz muzyka budująca wyjątkowy klimat. Dodatkowo efekty dźwiękowe wzmacniające odczucia i pozwalające niemal być w Panoramie. Całość wspaniale brzmi na słuchawkach. Kawał dobrej roboty! Polecam.

Nasza ocena: Czy to holik?

Niezupełnie. Lśnienie niewątpliwie jest horrorem pisanym po mistrzowsku. Akcja nabiera rozpędu stopniowo, jednak przez całą treść książki przejawiają się momenty budzące grozę i zaciekawienie czytelnika pozostawiając go z pytaniami, na które odpowiedzi otrzyma dopiero na koniec. Tak budowana fabuła trzyma mocno w napięciu, wzmaga zainteresowanie, a dzięki szczegółowym opisom pozwala przenieść się czytelnikowi do Panoramy. A finał powieści to prawdziwa sztuka.

Dlaczego zatem Lśnienie nie otrzymało maksymalnej noty? Niestety w mojej ocenie to, co bez wątpienia jest atutem książki - szczegółowe opisy, rozbudowane postacie, jest również pewną wadą. Momentami opisy wydają się być zbyt drobiazgowe a charakterystyki postaci zbyt długie, co powoduje spowolnienie i zbytnie przeciąganie akcji.

Podsumowując, Lśnienie jest zdecydowanie książką wartą uwagi i przeczytania, zarówno dla miłośników twórczości Stephena Kinga, jak i dla tych, którzy po jego powieści jeszcze nie sięgnęli. Osobiście wyżej cenię sobie takie tytuły jak: Zielona MilaSkazani na Shawshank, czy też Dallas '63. Jedna wynika to głównie z tego, że nie jestem pasjonatem horrorów. Natomiast dla miłośników tego gatunku Lśnienie jest pozycją obowiązkową.

Ocena czytoholika: 4 / 5

 

Człowiek wielu zainteresowań, pełen zapału i optymizmu. Prywatnie pasjonat nowych technologii, historii II Wojny Światowej oraz zapalony czytelnik kochający książki. Po godzinach zacięty gracz w squasha i futsal.
  • Ja Lśnienie lubię, ale nie jest to moja ścisła czołówka ulubionych książek Kinga. A Król jest moim ulubionym pisarzem, którego zaliczyłem już wszystkie książki 🙂

    • Kinga bardzo cenię, ale nie jestem fanem horrorów, czy szerzej powieści grozy, dlatego wolę jego inne książki niż te typowo mroczne. A “Zielona Mila” to moja ulubiona powieść w prywatnym rankingu najlepszych przeczytanych książek 🙂
      “Lśnienie” doceniłem głównie dzięki rewelacyjnemu audiobookowi. Muszę jeszcze zobaczyć film z Jackiem Nicholsonem.

      • W tym sęk, że King wszystko co ma najlepsze to nie horrory. Zielona Mila, Dallas’63, Wielki Marsz, Bastion, Misery itd.

        • Zgodzę się, choć nie mam tak doskonałego przeglądu tematu jak Ty. Ja czytałem jedynie 6 lub 7 książek Kinga. Ale kolejność mam taką: “Zielona Mila”, “Skazani na Shawshank” (celowo piszę osobno, bo pozostałe opowiadania z “Czterech pór roku” były słabsze”), “Dallas’ 63”.
          Pozostałe, takie jak: “Carrie”, “Lśnienie” i “Cujo” podobały mi się znacznie mniej.
          Tymczasem właśnie zachęciłeś mnie do przeczytania “Wielkiego Marszu” 😉

          • To jeszcze koniecznie przeczytaj sobie Cmętarz zwieżąt – ma genialne zakończenie. A co do Czterech pór roku, to bardzo mi się tam podobało opowiadanie Zdolny uczeń. Do Carrie mam sentyment – to pierwszy przeczytany King. To ona mnie wciągnęła w jego świat.

          • “Cmętarz zwieżąt” długo zniechęcał mnie swoim tytułem 😛 a właściwie sposobem jego zapisu 😉 Domyślam się, że ma to swoje znaczenie, ale zamiast zainteresowania powodował u mnie odwracanie wzroku w innym kierunku 😉 Ale skoro zachęcasz, to się za niego wezmę w przyszłości.

          • Czytaj śmiało, bo to jeden z lepszych Kingów.