Życie Pi - Yann MartelTytuł: Życie Pi
Autor: Yann Martel
Data I wydania: 2001
Kolekcja:
Strony: 400

"Życie Pi" autorstwa Yanna Martela, to typowa powieść drogi, gdzie główny bohater jest przez większą część powieści w podróży. Choć w przypadku Piscine'a Patela, nie jest to podróż, którą sobie wymarzył lub choćby zaplanował. Dryfuje on bowiem przez Ocean Spokojny w szalupie ratunkowej. Jak do tego doszło? Piscine Patel, znany jako Pi, wraz z rodziną udaje się w podróż z rodzinnych Indii do Kanady. W trakcie sztormu ich statek tonie, a z całej rodziny udaje się uratować jedynie Pi. Trafia on do szalupy w całkiem doborowym towarzystwie.

Ale o tym za chwilę. Najpierw poznajemy młodego Pi w trakcie jego życia w Indiach. To niezwykle wrażliwy chłopiec, który szukając odpowiedzi na różne życiowe pytania odkrywa Boga. Jednak robi to w dość oryginalny sposób, bo zachwyca się trzema religiami jednocześnie: hinduizmem, islamem oraz chrześcijaństwem. Poza tym Pi ma wiele przygód w szkole oraz po lekcjach, gdy większość czasu spędza w zoo, bo jest synem właściciela tego ogrodu. Nie wie jeszcze, jak bardzo przyda mu się w niedalekiej przyszłości znajomość zwyczajów zwierząt i umiejętność obchodzenia się z nimi.

Jednak opis wydarzeń mających miejsce w Indiach stanowi jedynie tło dalszej historii. Tak dochodzimy z powrotem do niesamowitej drogi jaką przebył główny bohater na łodzi ratunkowej dryfując przez 227 dni po oceanie. Podróż ta, to nie tylko opis niezwykłych przeżyć, to również ukazanie drogi rozwoju młodego chłopca, którego okoliczności zmusiły do dorośnięcia w ekspresowym tempie. To ciągła walka o życie, o przetrwanie w okolicznościach, gdy nadzieja już dawno umarła.

Życie Pi ebook

"Życie Pi" napisane jest w narracji 1-osobowej, w której przez ponad 90% powieści historię opowiada główny bohater, a całość uzupełniana jest wtrąceniami autora, który przeprowadził wywiad z Piscinem po latach od wydarzeń opisanych w książce. Książka podzielona jest na 100 rozdziałów, ale niektóre z nich nie zajmują nawet jednej strony. Lubię powieści, w których czytelnik ma do wyboru dwa warianty zakończenia. Choć w przypadku książki Martela końcówka historii wydaje się być jednoznaczna, to dla nieco bardziej wrażliwych czytelników pozostaje wciąż otwarta furtka. Dodatkowo dwie możliwości finału historii Piscine'a stanowią element zaskoczenia, który całkowicie zmienia punkt widzenia. No, przynajmniej z moim tak zrobił 🙂

Powieść "Życie Pi" to lektura interesująca, którą czyta z dużym zaciekawieniem, pomimo pewności tego, że bohater przeżyje szalenie trudne sytuacje, które go spotkają, bo przecież opowiada historię po latach. Nie umniejsza to jednak napięciu, które nieraz odczuwa się w związku z trudami głównego bohatera. Jednak nie przypadła mi do gustu ideologia życiowa Pi, która przypomina wielki garnek zupy, do którego wlano przeróżne, niepasujące do siebie składniki. Istne pomieszanie z poplątaniem. Dodatkowo podkreślenie na początku książki, że gdy autor pozna historię Pi, to skłoni go do tego, by uwierzył w Boga. Ja nic takiego nie odczułem, wręcz przeciwnie.

Podsumowanie: Czy to holik?

Niezupełnie. "Życie Pi" to lektura, po którą warto sięgnąć. Bogate opisy przyrody, życia na oceanie czy zwyczajów zwierząt to niewątpliwie elementy, które mogą wzbudzić zachwyt. Dodatkowo opis niezwykłych zmagań i pokonywania samego siebie, to również atut tej powieści. Jednak momentami czytanie trochę się dłuży, a tempo akcji nieco siada. Na szczęście zakończenie zawiera sporą niespodziankę, która sprawia, że historia ta nabiera dodatkowego, nomen omen, smaczku...

Po przeczytaniu książki warto obejrzeć niezwykle barwny i dość wiernie oddany film pod tym samym tytułem. Ciekawe jest zestawienie wyobrażeń o tym jak wyglądało życie Pi na oceanie z tym, co zostało przedstawione przez Anga Lee w kinowej adaptacji. Polecam 🙂

Ocena czytoholika: 4 / 5

Masz inne zdanie na temat tej książki? Podziel się nim w komentarzu 🙂

 

Człowiek wielu zainteresowań, pełen zapału i optymizmu. Prywatnie pasjonat nowych technologii, historii II Wojny Światowej oraz zapalony czytelnik kochający książki. Po godzinach zacięty gracz w squasha i futsal.
  • Zanim zabrałam się za tę książkę naczytałam się wielu niepochlebnych opinii, nawet moja najlepsza przyjaciółka mi odradzała mówiąc że wynudziła się jak nigdy. Ciesze się niezmiernie że nie posłuchałam nikogo tylko sama postanowiłam sie przekonać bo “Zycie Pi” BARDZO mi się podobało. W gatunku przygodowej literatury młodziezowej jest jedną z lepszych pozycji jaką czytałam 🙂

    booklicity.blogspot.com

    • Cieszę się, że i Tobie się podobało. Z tego wynika, że najlepiej sobie samemu wyrobić zdanie, bo zawsze może nas coś fajnego ominąć 😉

  • Zawsze odkładam tę książkę na później. Może w końcu czas po nią sięgnąć 🙂 Pozdrawiam!

    • Może faktycznie już czas 🙂 Choć z drugiej strony, jeśli to, co aktualnie czytasz, jest tego warte, to możesz śmiało jeszcze trochę odczekać 😉
      Dziękuję i również pozdrawiam 🙂

  • Czytałam tego autora “Wysokie góry Portugalii” i to była bardzo nietypowa lektura, ale jednocześnie taka, którą się zapamiętuje. “Życie Pi” mam w planach i ciekawa jestem głównego bohatera i jego podróży 🙂

    • O “Wysokich górach Portugalii” nawet nie słyszałem, ale z chęcią przeczytam Twoją opinię o tej książce 🙂
      “Życie Pi” to powieść, której można dać się porwać. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu, gdy znajdziesz na nią chwilę 🙂

      • W tym roku pewnie już nie, ale w przyszłym – czemu nie 🙂

        • Rozumiem 🙂 tyle planów czytelniczych, a czasu jakby za mało 😉