Morderstwo w Orient Expressie - Agata Christie
Kolekcja:
Ocena:
Data opublikowania: 1934
Liczba stron: 264

Królowa kryminału – mówili. Jak to możliwe, że nie czytałeś żadnej jej książki? – pytali. Musisz w końcu sięgnąć po którąś z historii Herkulesa Poirota – zachęcali. Faktycznie, sporo zwlekałem ze spotkaniem z twórczością Agathy Christie, ale w końcu nadszedł ten czas, a mój wybór padł na “Morderstwo w Orient Expressie”. Czy było warto? O tym dalej w tekście.

Głównym bohaterem powieści Agathy Christie jest Herkules Poirot, poczciwy i z wyglądu niepozorny Belg, który okazuje się być szalenie zdolnym prywatnym detektywem. Po rozwiązaniu sprawy w Azji, Poirot zostaje pilnie wezwany do Anglii, dlatego też wsiada do pociągu relacji Stambuł – Calais, zwanego Orient Expressem. W trakcie podróży dochodzi do niespodziewanego (jasne – niespodziewanego, jak gdyby tytuł tego nie zdradzał :P) wydarzenia. W trakcie, gdy znajdujący się akurat na pustkowiu pociąg utknął w zaspach, zamordowany w tajemniczych okolicznościach zostaje jeden z pasażerów pociągu. Detektyw Poirot staje przed nie lada zagadką, a podejrzanym jest każdy z pasażerów…

Brzmi dobrze, prawda? Mnie też zainteresowało. Zwłaszcza, że Christie w bardzo ciekawy sposób prowadzi akcję. Niemal od razu zapałałem sympatią do głównego bohatera, jego nietypowego wyglądu i sposobu bycia oraz szarmanckiego zachowania. A Poirot to postać nietuzinkowa, detektyw przez duże D. Choć tajemnica śmierci jednego z pasażerów wydaje się być szalenie trudna do rozwikłania, to Herkules podejmuje to wyzwanie ze spokojem i wręcz głodem wyzwania, jakie wywołuje w nim każda tajemnicza sprawa. Choć natrafia na wiele poszlak, to nie daje się zwieść. Wszakże jego cechy charakterystyczne to spostrzegawczość i niesamowita wręcz zdolność logicznego i analitycznego myślenia.

Mocno urzekł mnie styl w jakim pisała Agatha Christie. Bardzo ciekawie skonstruowane postaci głównych bohaterów powieści, zagadkowa sceneria pełna szczegółów, które nieco później okażą się być drobnymi wskazówkami zostawionymi przez autorkę, by czytelnik sam spróbował rozwikłać zagadkę. Autorka zaprasza w ten sposób do zabawy, do wcielenia się w rolę detektywa i połączenia zebranych śladów oraz faktów. Do gustu przypadły mi także często używane pełne grzeczności zwroty (“mademoiselle”, “madame”, “monsieur”) oraz to dość jasne rozgraniczenie dobra od zła. Choć postacie są zagadkowe i niejednoznaczne, to w książce w bardzo wyraźnym miejscu przebiega granica oddzielająca tych dobrych od tych złych. Na plus zaliczyć muszę także błyskotliwe i nieraz pełne humoru dialogi. A co najważniejsze, Christie udowadnia, że kryminał nie musi ociekać brutalnością, by był interesujący i wciągający.

Podsumowanie: Czy to holik?

Niezupełnie. “Morderstwo w Orient Expressie” to wciągający i dobrze napisany kryminał. Czytałem go ze sporym zainteresowaniem i jestem przekonany, że w przyszłości wrócę jeszcze do powieści Agathy Christie. Niemniej nie porwała mnie ta książka na tyle, by wyczekiwać na dzień, w którym znowu wpadnie mi w ręce kolejny tom przygód Herkulesa Poirota. Zabrakło mi trochę gęstszej atmosfery i napięcia, które nie pozwalałoby mi odłożyć książki ani na chwilę. Czytałem wiele kryminałów i thrillerów, które sprawiały, że po odłożeniu książki na bok, moje myśli ciągle biegły z powrotem do powieści, by dowiedzieć się, co będzie dalej. W tym przypadku tak nie było. Jednak mimo braku tego napięcia, “Morderstwo w Orient Expressie” oceniam jako dobrą rozrywkę, którą warto polecić 🙂

Ocena czytoholika: 4 / 5

Masz inne zdanie na temat tej książki? Podziel się nim w komentarzu 🙂

Człowiek wielu zainteresowań, pełen zapału i optymizmu. Prywatnie pasjonat nowych technologii, historii II Wojny Światowej oraz zapalony czytelnik kochający książki. Po godzinach zacięty gracz w squasha i futsal.

Człowiek wielu zainteresowań, pełen zapału i optymizmu. Prywatnie pasjonat nowych technologii, historii II Wojny Światowej oraz zapalony czytelnik kochający książki. Po godzinach zacięty gracz w squasha i futsal.