Gdzie jesteś, Amando? - Dennis Lehane
Tytuł: Gdzie jesteś, Amando?
Kolekcja:
Ocena:
Liczba stron: 544
Data wydania: 1998
Z tej serii również:
Pułapka zza grobu - Dennis Lehane3
Ciemności, weź mnie za rękę - Dennis Lehane2
Wypijmy, nim zacznie się wojna - Dennis Lehane1

Uff... Lehane wrócił na właściwe tory. Po lekturze trzeciej części przygód pary detektywów Kenzie/Gennaro odczuwałem spore rozczarowanie. Dwa pierwsze tomy zapewniły mi pierwszorzędna rozrywkę i świetnie zawiązaną fabułę, a tymczasem "Pułapka zza grobu" okazała się klapą. Dlatego z pewnymi obawami sięgałem po czwarty tom z cyklu - "Gdzie jesteś, Amando?", choć akurat o tej książce słyszałem wiele dobrego.

W poszukiwania zaginionej

Ginie czteroletnia dziewczynka o imieniu Amanda. Sprawą jej tajemniczego zaginięcia żyje cały Boston, a i reszta część kraju przygląda się ze wstrzymanym oddechem. W ciągu pierwszych kilkudziesięciu godzin szukającym nie udaje się natrafić na jakikolwiek ślad dziewczynki, a do zrozpaczonej matki nie trafia żadna wiadomość z żądaniem okupu. Miejscowi policjanci oraz setki ochotników skupiają całą swoją uwagę na śledztwie i poszukiwaniu małej zaginionej. Wygląda jednak na to, że Amanda przepadła na dobre. Załamana ciotka dziewczynki prosi o pomoc detektywów, ale Kenzie i Gennaro nie mają najmniejszej ochoty na angażowanie się w sprawę. Są świadomi, że jeśli po upłynięciu kilkudziesięciu godzin nie natrafiono na żaden ślad, to szanse odnalezienia Amandy są znikome. Ale ciotka zaginionej nie odpuszcza i pod jej naporem Patrick i Angela decydują się jednak przyjrzeć zdarzeniu. A tymczasem ilość niewiadomych w tej sprawie nieustannie rośnie...

Czytelnik wraz z parą detektywów po raz kolejny zanurza się w świat bostońskiego półświatka, gdzie przyjdzie im spotkać się z największymi ludzkimi patologiami: pedofilią, handlem narkotykami i brutalnymi morderstwami. W śledztwie pomagają im lokalni policjanci z departamentu zajmującego się porwaniami małoletnich. Liczba podejrzanych z każdą chwilą rośnie, zwłaszcza że każdy z zaangażowanych w sprawę skrywa swoje własne tajemnice. Jak Kenzie i Gennaro mają znaleźć dziewczynkę, gdy matka notorycznie kłamie, wujek Amandy coś ukrywa, a policjanci ewidentnie grają w swoją własną grę?

Uwaga: wciąga!

Książkę czytałem w bardzo szybkim tempie niesiony ciągle rosnącym zainteresowaniem. Cieszę się, że akcja wróciła do Bostonu, bo tu autor zdecydowanie lepiej się odnajduje i da się to odczuć w trakcie lektury. Bardzo miłym akcentem jest również ponowne pojawienie się Bubby, pokręconego i brutalnego przyjaciela głównych bohaterów, który jest chyba najbardziej barwną postacią tej serii. Byłoby świetnie, gdyby dostał swój własny cykl 😉 Ale pozostawiam to raczej w sferze marzeń.

Całość jest świetnie napisana, pełna tego, co dla Lehane'a jest typowe - dialogów nasączonych czarnym humorem, wartkiej akcji, ciekawych opisów i interesującej diagnozy ludzkich zachowań. Jak zwykle narratorem historii jest Patrick, a choć jest to czwarta część serii, to i tak śmiało można czytać ją bez zapoznania się z poprzednimi książkami z tego cyklu. Lehane pokrótce i bardzo umiejętnie przypomina wydarzenia znane czytelnikom z wcześniejszych tomów, co osobom, które zaczynałyby dopiero przygodę z powieściami o Kenziem i Gennaro, pozwoli z pewnością spojrzeć szerzej na głównych bohaterów.

Hmm... Skąd ja to znam?

Przede mną jeszcze seans filmowy, bo książka Lehane'a została zekranizowana przez Bena Afflecka. Jestem bardzo ciekaw, czy przypadnie mi do gustu i czy aktorzy obsadzenie w głównych rolach będą pasować do moich wyobrażeń Patricka i Angeli 😉 Swoją drogą historia zawarta w książce ze względu na poruszane dylematy moralne przypomina mi trochę polską produkcję pt. "Sęp" z Michałem Żebrowskim w roli głównej. Ciekawe, czy ekranizacja powieści Lehane'a będzie tak samo dobra jak wspomniany polski film. Widzieliście "Gdzie jesteś, Amando? albo "Sępa"? Jak Wasze wrażenia po tych filmach?

Podsumowanie: Czy to holik?

No, prawie. "Gdzie jesteś, Amando?" to porywająca powieść kryminalna, którą czyta się niezwykle szybko. Lehane kolejny raz zabiera czytelnika w mroczny świat bostońskich ulic, przepełnionych tym, co w ludziach najgorsze. Nie brakuje w książce brutalnych scen, ale szczęśliwie autor nie epatuje nimi na siłę. Nie jest to jednak powieść, która, gdyby została wydana pojedynczo, to zapadłaby mi w pamięć na długie lata. To świetna kontynuacja bardzo udanego cyklu i jako taką właśnie warto ją przeczytać.

Ocena czytoholika: 4,5 / 5

Masz inne zdanie na temat tej książki? Podziel się nim w komentarzu 🙂

 

czytoholik

Człowiek wielu zainteresowań, pełen zapału i optymizmu. Prywatnie pasjonat nowych technologii, historii II Wojny Światowej oraz zapalony czytelnik kochający książki. Po godzinach zacięty gracz w squasha i futsal.