W szoku - Rana Awdish

W szoku. Moja droga od lekarki do pacjentki. Cała prawda o służbie zdrowia – Rana Awdish

Kto nie doświadczył w trakcie pobytu w szpitalu nieco oschłego i bezosobowego traktowania? Ręka do góry. Cóż, nie widzę żadnych zgłoszeń 😉 A co w sytuacji, gdy to jeden z lekarzy niespodziewanie staje się pacjentem? Gdy z bezpiecznej pozycji obserwatora i pewnego siebie analizatora objawów zamienia się w bezbronną i…

Ostre przedmioty – Gillian Flynn

Gillian Flynn dała się poznać szerszej publiczności po ekranizacji jej znakomitej powieści – „Zaginiona dziewczyna”. Po obejrzeniu filmu pod tym samym tytułem postanowiłem sięgnąć po jego książkowy pierwowzór i nie zawiodłem się. Mając w pamięci świetną rozrywkę zapewnioną mi przez Flynn sięgnąłem po jej debiutancką powieść – „Ostre przedmioty”. Tu…

Jaki pisać - Stephen King

Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika – Stephen King

Czytając pewien artykuł o pisaniu, trafiłem na wzmiankę o książce Stephena Kinga pod wdzięcznym tytułem: „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika”. Pomyślałem – ok, kto jak kto, ale King może mieć co nieco do powiedzenia o pisaniu. Więc, może by tak przeczytać i dowiedzieć się czegoś ciekawego, odkrywczego czy inspirującego? Niezła motywacja, nie? I tak zacząłem czytać kilka stron z myślą, że jeśli będzie to typowy poradnik, to szybko odpuszczę. Na szczęście nie był 🙂

Nelle Harper Lee - Zabić drozda

Zabić drozda – Harper Lee

„Zabić drozda” to jedna z najbardziej znanych książek światowej literatury. Znaleźć ją można niemal na każdej liście z gatunku „100 książek, które musisz przeczytać”. Harper Lee otrzymała za nią nagrodę Pulitzera. Napisano o tej powieści tysiące stron recenzji, opisów i wrażeń. Na jej podstawie zrealizowano film, który otrzymał trzy Oskary. Czy potrzebna jest dodatkowa rekomendacja? Zatem w końcu i ja sięgnąłem po tę pozycję, bo od lat leżała na półce z napisem: do przeczytania.

W domu - Harlan Coben

W domu – Harlan Coben

Och, jak ja czekałem na ten powrót. Choć w międzyczasie czytałem inne książki Cobena, także bardzo interesujące i ciekawe, to jednak nie wypełniły one poczucia głodu. Czekałem, by znów zanurzyć się w świat widziany oczyma Myrona Bolitara, głównego bohatera powieści „W domu”. Nie miałem nawet świadomości, że aż tak bardzo brakowało mi tego bohatera. Aż do chwili, gdy przeczytałem kilka pierwszych stron. Zdania, które powędrowały do mojej głowy dając ukojenie, jakie daje woda po ciężkim wysiłku. Tak, to jest to – pomyślałem. Znów jestem „W domu” 🙂

Chłopiec w pasiastej piżamie - John Boyne

Chłopiec w pasiastej piżamie – John Boyne

Może gdybyśmy mieli w sobie więcej z dzieci, to wszystko wyglądałoby inaczej? Lepiej? Bo nawet w świecie pełnym okrucieństw wojny, bestialstwa i chorobliwego okrucieństwa, to właśnie dzieci pokazują, co to znaczy być człowiekiem. Być człowiekiem tam, gdzie człowieczeństwo ustąpiło miejsca bezduszności i totalnemu zdziczeniu. Bo wśród setek, tysięcy dorosłych, to właśnie dwójka 9-letnich chłopców zachowuje to, co świadczy o ludzkiej naturze: przyjaźń, sympatię i naiwną dobroć, której nie jest w stanie zgładzić nawet największe zło.

Odporny – Michael Palmer

„Odporny” to moje pierwsze spotkanie z Michaelem Palmerem, amerykańskim pisarzem, specjalizującym się w thrillerach medycznych. Po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii o tym autorze, pomyślałem, że warto sięgnąć po którąś z jego książek. Zwłaszcza, że jestem fanem twórczości innego specjalisty tego gatunku – Robina Cooka. Ze sporymi oczekiwaniami chwyciłem więc czytnik w jedną dłoń, a kubek gorącej kawy w drugą i zanurzyłem się w świat wykreowany przez Palmera.

Przedsiębiorstwo holokaust – Norman Finkelstein

Wydarzenia ostatnich tygodni, które odbiły się szerokim echem w polityce i mediach, nakłoniły mnie, by zdecydowanie wcześniej sięgnąć po „Przedsiębiorstwo holokaust” – książkę, do której przymierzałem się od dawna. Choć chciałem zapoznać się z jej treścią już lata temu, to wciąż jakoś nie miałem okazji. Jednak to, co zdarzyło się w relacjach polsko-żydowskich w ostatnich dniach zachęciło mnie, by dłużej już nie odkładać tej pozycji. A to, co pisze Norman Finkelstein może być dla wielu szokujące. Dla mnie natomiast jest smutnym potwierdzeniem tego, co czytałem już w wielu artykułach i wpisach.