Już mnie nie oszukasz - Harlan CobenTytuł: Już mnie nie oszukasz
Autor: Harlan Coben
Kolekcja:
Strony: 416

Znów to zrobił. Po raz  kolejny dałem się wyprowadzić w pole Harlanowi Cobenowi. Mimo tego, że spodziewałem się nagłego zwrotu akcji o 180 stopni pod koniec powieści, to i tak nie udało mi się zgadnąć, kto dokonał zbrodni. Od początku lektury Już mnie nie oszukasz nastawiłem się na to, że tym razem rozwiążę zagadkę wcześniej, ale znów zostałem przechytrzony. Coben jak zwykle w formie.

Ale od początku. Już mnie nie oszukasz to kolejna powieść pióra Harlana Cobena o wydawałoby się podobnej tematyce. Jeden z małżonków niespodziewanie ginie w wyniku morderstwa. Gdy wydaje się, że wdowa, Maya Stern musi poukładać sobie życie na nowo po śmierci ukochanego męża, w jej ręce wpada film, na którym widzi męża bawiącego się z ich dzieckiem. Nagranie, które zobaczyła, wywołuje szok. Czy Joe żyje? Dlaczego się ukrywa? Jak to możliwe, że przeżył. Czy to naprawdę był on, czy może Maya traci zmysły?

Prawda, że scenariusz wydaje się być znany? Miłośnikom Cobena na pewno początek historii będzie się kojarzył z którąś z innych powieści z jego bogatego dorobku. Czy w związku z tym lepiej odłożyć Już mnie nie oszukasz na półkę i dać sobie spokój, bo przecież to już było? Nie, absolutnie nie! Coben jest mistrzem zagadek, a historia Mayi, weteranki wojny w Iraku, która w odstępie kilku miesięcy traci w wyniku morderstwa najpierw ukochaną siostrę, a potem męża, niesamowicie wciąga. A finał tej historii, to prawdziwy majstersztyk. W głowie czytelnika rodzą się podejrzenia, które padają na poszczególnych bohaterów książki, jednak zakończenie wciąż pozostaje nieodgadnione. Ukłony dla tych, którzy przewidzieli jak zakończy się powieść. Myślę, że było takich niewielu...

 

Nasza ocena: Czy to holik?

Prawie. Już mnie nie oszukasz To niezwykle wciągająca powieść z umiejętnie budowaną fabułą i ciekawie skonstruowanymi postaciami. Nad całą historią unosi się aura tajemniczości, która z każdą kolejną chwilą ulega coraz to większemu odsłonięciu, by osiągnąć swój nieoczekiwany finał w końcówce książki. Dodatkowy plus dla Cobena za oryginalny i niecukierkowy happy-end. Minimalny minusik za to, że jest to powieść jakby według znanego już miłośnikom Cobena scenariusza. Ale czy warto zmieniać coś, co działa?

 

Ocena czytoholika: 4,5 / 5

 

Masz inne zdanie na temat tej książki? Podziel się nim w komentarzu 🙂

Człowiek wielu zainteresowań, pełen zapału i optymizmu. Prywatnie pasjonat nowych technologii, historii II Wojny Światowej oraz zapalony czytelnik kochający książki. Po godzinach zacięty gracz w squasha i futsal.
  • Podobała mi się ta powieść – lubię Cobena, mimo że jego książki nie zapadają mi w pamięć na dłużej 🙂 Tutaj miałam tylko pewne zastrzeżenia czy to zakończenie dało się w ogóle wydedukować, czy autor nie poskąpił wskazówek…ale może po prostu tak dobrze to rozegrał – zależy jak na to spojrzeć 🙂

    • Masz rację, można się zastanowić nad tym, czy faktycznie był sposób odgadnąć zagadkę śmierci Joego wcześniej, bo raczej niewiele wskazywało na taki zakończenie. Ale cel Cobena został osiągnięty – czytelnik został kompletnie zaskoczony 🙂

  • Czytałam, aczkolwiek zauważyłam u Cobena spadek formy. Jego thrillery są lekko schematycznie i nie są tak mocne nieprzewidywalne jak jego pierwsze książki

    • Tak, niewątpliwie stały się schematyczne. Zastanawiam się jedynie nad tym, czy stały się mniej nieprzewidywalne, czy my jako czytelnicy za bardzo się przyzwyczailiśmy do Cobena… 😉