Demaskator - John GrishamTytuł: Demaskator
Autor: John Grisham
Kolekcja:
Strony: 416

Demaskator to kolejna pozycja z bogatej kolekcji autorstwa Johna Grishama, której motywem przewodnim są sprawy prawnicze. Akcja powieści rozgrywa się na Florydzie, a jej główną bohaterką jest Lacy Stoltz - pracowniczka Komisji Dyscyplinarnej Sędziów. Lacy oraz jej współpracownik, Hugo Hatch, otrzymują tajemnicze zgłoszenie o korupcji na gigantyczną skalę, w którą zamieszana jest powszechnie szanowana sędzia Claudia McDover. W sprawie tej istnieje wiele niewiadomych, a niebezpieczeństwo czyha tuż za rogiem. Czy warto wszczynać śledztwo?

Z każdą kolejną chwilą Lacy Stoltz upewnia się w przekonaniu, że sędzia, która swoją rzetelnością i uczciwością powinna być dla innych wzorem, potajemnie bierze łapówki, by nadawać sprawom sądowym odpowiedni bieg. Odpowiedni, czyli zgodny z tym, czego oczekuje od niej zorganizowana grupa przestępcza, czy też mafia, jak kto woli. Informator, który przekazał te wieści pracowniczce Komisji Dyscyplinarnej Sędziów zachowuje się w sposób niezwykle enigmatyczny, a dodatkowo bardzo obawia się o swoje bezpieczeństwo. Przed Lacy Stoltz otworem staje świat pełen zbrodni, korupcji, prania brudnych pieniędzy, w której jedną z kluczowych rol odgrywa nieuczciwa sędzia. Wraz z pozyskaniem tych informacji Lacy zaczyna grozić niebezpieczeństwo, a praca, która do tej pory wydawała się raczej monotonna już na zawsze zmieni swoje oblicze.

Info o autorze książkiJohn Grisham to jeden z najbardziej znanych amerykańskich pisarzy. Urodził się w 1955 r. w Jonesboro. Z wykształcenia jest prawnikiem. Wiele z jego najsłynniejszych powieści zostało zekranizowanych i stały się prawdziwymi hitami, w tym m.in. Czas zabijania, Firma, Klient, Raport Pelikana czy Ława przysięgłych.

Demaskator to powieść o dobrej, rozbudowanej fabule. Bohaterowie są ciekawi, a akcja wartka i wciągająca. Niestety jako fan Grishama jestem odrobinę zawiedziony. Nie jest to ten poziom, który znany jest choćby z Czasu zabijaniaKomoryZaklinacza deszczu, czy też Raportu Pelikana. To książka raczej dobra, niż wybitna. Nie wiem czy to Grisham w ostatnim czasie obniżył loty (również Góra bezprawia i Samotny wilk, jego poprzednie powieści były jedynie dobre) czy też moje gusta się zmieniły. Wyobrażam sobie, że niezwykle trudno jest przez prawie 30 już lat wydawać rokrocznie prawdziwy czytelniczy hit. Grishamowi udawało się to i tak przez długie lata. Niestety w mojej ocenie Demaskator hitem nie jest.

Czytałem wiele opinii o najnowszej książce Grishama i wśród nich znalazłem kilka autorstwa osób, które dopiero czytając Demaskatora zaczęły swoją przygodę z prozą Grishama. Obawiam się, że mogą się nie przekonać do jego twórczości i nawet odrobinę się zniechęcić, a szkoda, bo wiele spośród ponad 30 powieści tego autora, to prawdziwe perełki w literaturze sensacyjnej. To dzięki Grishamowi czytelnik może poznać funkcjonowanie amerykańskiej palestry, zgłębić zawiłe szczegóły prawniczych rozgrywek czy też przeniknąć w świat korporacyjnych batalii o duże pieniądze. Wierzę, że John Grisham nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i w kolejnych latach zaskoczy mnie tak, że znów zarwę noc, by tylko dokończyć książkę. Jego książkę.

 

Nasza ocena: Czy to holik?

Nie. To jedna z wielu dobrych, ciekawych książek, ale niezapadających w pamięci na dłużej. Choć akcja powieści jest interesująca, to nieco przewidywalna, a dialogi pomiędzy bohaterami trochę w moim odczuciu nierzeczywiste. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z twórczością Johna Grishama, to sięgnij po inne pozycje (przykłady znajdziesz powyżej). Jeśli natomiast jesteś wiernym fanem, to śmiało czytaj. Książka pomimo nieco niższego poziomu od najlepszych pozycji tego autora jednak wciąga. A czego więcej wymagać od prawniczych thrillerów? 😉

Ocena czytoholika: 4 / 5

 

Masz inne zdanie na temat tej książki? Podziel się nim w komentarzu 🙂

Człowiek wielu zainteresowań, pełen zapału i optymizmu. Prywatnie pasjonat nowych technologii, historii II Wojny Światowej oraz zapalony czytelnik kochający książki. Po godzinach zacięty gracz w squasha i futsal.
  • Cóż, to było moje pierwsze spotkanie z Grishamem i faktycznie zachwytu we mnie nie było. Nie zrażam się jednak i na pewno sięgnę po coś jeszcze. “Demaskator” miał swoje plusy, ale rzeczywiście liczyłam na więcej 🙂

    • Całkowicie Cię rozumiem, ja też liczyłem na więcej i trochę się rozczarowałem. Mam nadzieję jednak, że gdy sięgniesz po inne jego powieści, to poczujesz tę magię Grishama 🙂

      • Sięgnę na pewno, zawsze staram się dawać drugą szansę – zresztą “Demaskator” nie był wcale zły, o czym zresztą sam wspominasz – to dobra powieść, ale do zachwycającej sporo jej jednak brakuje 🙂

  • A zbierasz kolekcję ,,W świetle prawa”?

    • Zbierałem bodaj poprzednią kolekcję – “Klasyka sensacji”. Mam prawie całą, choć dziś noszę się ze sprzedażą kilku pozycji w ramach akcji “Daj książce drugie życie”. Uwielbiam Grishama, ale tylko kilka jego powieści uważam za wybitne i właśnie te chcę zachować. Resztę chciałbym posłać w świat 🙂

      • Mnie skusiła dobra cena, ładna jakość i sympatia do Grishama i co dwa tygodnie kolekcja się powiększa.

        • Od jakiegoś czasu większość książek czytam na czytniku, bo brakuje miejsca na półkach 😉 widząc Grishama w księgarniach zawsze mam ochotę kupić 🙂

          • Ja ,,niestety” uznaję tylko papier.

          • Długo też tak miałem i do dziś rozumiem tych, którzy wolą papier i jego magię. Niedługo planuję o tym wpis na blogu 😉

          • Chętnie przeczytam 🙂

          • Zapraszam wkrótce 🙂